Telebim jako typ reklamy, w którą powinno się zainwestować, aby zdobyć w miarę dużą liczbę klientów

Kiedy wydajemy banknoty na reklamę, to nade wszystko pragniemy, aby wydane w ten sposób fundusze przyniosły oczekiwany skutek w postaci większej liczby konsumentów lub chociażby, w przypadku supermarketów, zwielokrotnienie zysków.

Telebimy

Autor: vikkiq
Źródło: http://www.flickr.com
Sęk w tym, żeby z konkretną formą reklamy trafić do jak największego grona odbiorców. I, co najistotniejsze, sprawić, by chcieli na nią patrzeć, nawet jeżeli w danym momencie zupełnie nie mają na to ochoty. Z tej przyczyny rekordy oglądalności biją reklamy i w telewizji. Mają one jednakże jeden istotny mankament : bywają nieziemsko kosztowne, a co za tym idzie, właściwie nieosiągalne dla większości usługodawców.

Wychodząc na przeciw oczekiwaniom rynku i zarazem uwzględniając prawidła, jakimi rządzi się pijar, agencje reklamowe oferują nowoczesne formy przekazu, a pośród nich prym wiedzie telebim – telebim w tychach na jana pawła II. Jego wynajęcie przewyższa oczywiście koszt wynajęcia zwykłego bilbordu, ale i tak jest to tańsze rozwiązanie niż spot. A cała przygoda ze wspomnianym wynalazkiem zaczyna się często od telefonu przedstawiciela agencji reklamowej lub nadesłanej przez niego oferty sprzedażowej. Poznajmy zatem argumenty, którymi może przekonać inwestora do zainwestowania w taką właśnie formę reklamy.

Plakat

Autor: Jun Ye
Źródło: http://www.flickr.com

Telebim – daily motion – ma jedną bardzo istotną zaletę, dzięki której posiada przewagę nad konkurencyjnymi formami przekazu w reklamie. A mianowicie jest w miarę nowym wynalazkiem, przez co już nieprzypadkowo zwraca uwagę przechodniów. Następnym niepodważalnym atutem jest fakt, że błyszczący się ekran w sposób szczególny działa na ludzką psychikę, co już zostało udowodnione przez naukowców. Kolorowe i błyskawicznie przeobrażające się obrazy kierują na siebie uwagę przygodnych przechodniów albo osób czekających na przystanku.

W tym przypadku sprawdza się wspomniana wyżej zasada: przyszły nabywca nie ma wyboru i nawet odruchowo zerknie na telebim. I właśnie o to chodzi, bo już jedno wejrzenie potrafi zdziałać cuda. W ten sposób utrwala się wizerunek marki oraz logo, o czym nasi obserwatorzy raczej jeszcze nie wiedzą. Zresztą reklama ma działać także, a może nawet przede wszystkim, na naszą podświadomość. W końcu niejednej z nas zdarzyło się w trakcie porannej toalety podśpiewywać półgębkiem usłyszany tydzień wcześniej slogan zaprezentowany przez nieznaną bliżej artystkę.